Dokladniej
Rower, ktory wazy ponizej 9 kg i ktorym jezdzic to przyjemnosc.
Startujac w rajdach czesto brakuje mi ulamka procentu sily, zeby jechac z grupa zawodnikow. Wlasnie ten ulamek to juz niestety moze byc kwestia sprzetu. Bo wyobrazcie sobie przez kilkadziesiat kilometrow ciagnac o 5 kilogramow lzejszy rower. To jak nagle przestac chodzic z piecio kilogramowym plecakiem. Ulga. :)
